Gitara:Piec-lampowy -renowacja-gruchota [doc] - Wzmacniacze - elektronika i schematy- e | tremolo.pl

Robert Gabor alias Tremolo

Start / sch [katalog] / Artykuly [katalog] / Wzmacniacze [katalog] / Piec-lampowy---renowacja-gruchota [doc]

Widok ikon Widok miniatur Do artykulu

Kategoria /Artykuly/Wzmacniacze

← Petla [katalog] | Potwór z małego combo gitarowego [doc] →

Piec lampowy - renowacja gruchota [doc]



Renowacja pieców lampowych to troche skomplikowana sprawa, czesto piece, które posiadamy wykonane sa przez nieznane firmy, z nieznanych schematów, czesto z błędami. Wzmacniacz lampowy psuje się przez lata. Lampy traca emisje, wysychaj± elektrolityczne kondensatory na wysokie napięcie, przypalaj± się ze staro¶ci i przesterów rezystory. nad wszystkim oczywi¶cie panuje korozja i zimne luty. Jest to pierwszy z cyklu artykułów, w tym momencie po 2 tygodniowej w pelni hobbystycznej robocie zrenowowalem końcówke mocy i dopiescilem ja brzmieniowo.

Artykuł przedstawia pierwszy etap zabawy z renowacj± pewnej można powiedziec LABOGI kupionej nie wiadomo gdzie, w której poczyniłem pare udoskonaleń. Po dlugiej i cięzkiej metalowej eksploatacji przyszło mi wreszcie czas porzegnania się z obecna konfiguarcji Marshalla co¶ pomiędzy DEA 100, Marshallem JTM 1961 i 1959 (mozna powiekszyć):

Marshall Tremolo Edition

Wymiana lamp

Pierwsza zmian± jaka dokonałem było wymienienie lamp w preampie z wyslużonych Tungsramów (nie polecam do preampa) i dwóch lamp Tesla - wypalonych doszczętnie. Brzmienie się poprawilo. Wymiany wymagały bo wszystko buczało - kondensatory elektrolityczne ELWY - na nowe ELWY - można powiedziec nieuzywane z konca lat 80-tych. Po tej wymianie wzmacniacz calkowicie przestał buczeć - do czasu, w ¶rodku jakby co¶ strzelało - jakby z przeci±żenia. Poszły więc tez lampy końcowe na RFT z jednej jednocyfrowej serii pomiary wykazaly prawie identyczno¶ć w charakterystykach lamp.

Zimne luty

Nastepnie odlutował się kabel ł±cz±cy obwód RC z trioda wejsciow±. Też polutowałem. nastepn± awaria było odczepienie się napiecia zasilania i zniknięcie rezystora z drugiej lampy preampa. Po wlutowaniu, wszysktie wisz±ce gołe kable miedziane zostały pocynowane, przed dalsz± korozj±. Po pewnym czasie gniazdo ł±cz±ce trafo wyj¶ciowe z anodami zaczeła nieprzyjemnie pierdzieć przy uderzaniu. Po pocynowaniu, okazalo się ze kabel ekranowany jest za sztywny. I gniazdo się rozlecialo. Przy okazji zastosowalem prowizorkę kabel glo¶nikowy został wpiety przez zaciski instalacji elektrycznej.

Niesprawna regulacja

Następna awari± było buczenie oraz niemożno¶ć ustawienia biasu - okazalo się że jeden z kabli ma przebicie i przepalił się srodkowy drut z ekranowanego kabla glo¶nikowego.

Kolejnym problemem był dobór odpowiednich nakładek na potencjometry - w tej chwili okazało się, że najlepiej pasuj± fenderowskie nakretki na potki. Na powyzszym zdjęciu (mozna powiekszyć) - sa one jeszcze nie w komplecie.

Problemy z biasem i buczeniem

Pewnego dnia bias przestał odpowiadać. napięcia się rozjechały, układ stracił stabilno¶ć, wszyskto pierdziało, wzbudzało się wzmacniacz silnie strzelał przy wl±czaniu, prawdopodobnie było jakies przebicie - bo wybijało kondensatory ze stalopradowego układu zasilania ECC83, po pewnym czasi wysiadły diody - po prostu się spalily. Nie było do niczego dostepu zatem.. Rozłożyłem wzmacniacz na czę¶ci pierwsze - zostaly tylko tylko kondensatory cokoły i trafa. cala reszta została rozmontowana i pocięta na kawalki. Dla utrudnienia nie pisalem gdzie co było.

Naga prawda

Po wyci±gnięciu wczesniej niedostępnej splątanej przewodami plytki odwróciłem ją. okazalo się że 90% elementów bylo do wymiany. (elementy wymienione zostały sprawdzone wizualnie, statycznie (przez pomiary), lub innymi nietypowymi metodami i oznaczone na schemacie * - po czym wymienione na nowe. 330 omowe rezystory z drugich siatek lamp zostaly zamienione na 360om 2W, były juz nieĽle przyjarane. , przypalony rezystor pomiędzy kondensatorami został zastapiony układem zastepczym ze starych rosyjskich oporników. Wymienione zostały tez nieladnie wygl±daj±ce kondensatory foliowe. Tez zaznaczone, na nowe ceramiki, które rozleciały się przy montowaniu i zostały poszlifowane wytrawione i przerobione na sposob (drogie a nie bede leciał do sklepu po nowe)...

Dalsze wymiany i ofiary

Dalsza wymiana to wymiana na elementy leż±ce pod ręk± i nie wykorzystane - na przykład kondensator w biasie na zwrotnicowy w szereg z kondensatorem ze starego uszkodzonego zasilacza PCtowskiego o dużej wartosci, przy okazji wymieniono diode, na większy pr±d. Żarzenie lamp zsymetryzowano względem masy po stronie zmiennopradowej, zastosowano dużo większ± moc diody. Przyczyną wypalenia diod był Ľle oznaczony kondensator pr±du stałego na żarzeniu. Pisalo na nim + na obudowie, po czym znaczek + znajdował się po stronie minusa.

Wypalilo kilka kondensatorów...

Na podstawie schematów z tej strony dostosowałem transformator do elementów jakie miałem, czyli lamp EL34 i 3xECC83. Transformator ma chyba 16cm 2 przekroju rdzenia i duż± moc. napięcia wynosiły około 300V, 40V, 6,3V oraz 12V. 300V poszło na zasilanie główne anodowe, 40V na bias 6,3 na zmiennopr±dowe zasilanie żarzenia EL34 uziemione w jednym miejscu. 12 poszło na stalopr±dowe zasilanie jednodiodowe żarzenia ECC83.

Nastepnie calo¶ć końcówki pobieżnie zlutowano za pomoca przewodów z uszkodzonych urzadzeń elektrycznych, ktore miałem. Kable miały koloryjasnoniebieskie i br±zowe. Z kilku włókien miedziowych - dużo lespze niż wczesniejsze emaliowane w otoczkach PP.

image mini plataninakabli

Po wlutowaniu kondensatorów zalaczeniu zasilań okazało się, że zapomnialem kondensatora po lewej wpi±ć do masy, dzieki czemu cało¶ć pierdziała niemilosiernie (brak stabilizacji ECC83 w końcówce).

Konkluzja z MEGADISTORTION

Końcówkę stestowałem przez efekt MD-2 - Megadistortion Bossa bez preampu. Grało całkiem nieĽle - miłe lampowe szybkie brzmienie, o soczystym basie - którego nigdy wczesniej nie odczulem. problem w tym ze to niestety za mało napięcia WE na t± końcówkę. I co najwazniejsze. PO UZIEMIENIU WEJ¦CIA NA GLO¦NIKU nie było ani jednego dĽwięku! - przydałoby się wiecej napięcia PREAMP innym razem, dzisiaj ręce ¶mierdz± mi od kwasu.


W WYNIKU DUŻEJ POMOCY ZE STRONY ELEKTRODA, ORAZ BABRANIU SIĘ W OGLˇDANIU POSTÓW Z DZIALU RETRO I LAMPY DOSZEDLEM DO KONSENSUSU. Polegał na tym, ze odpaliłem końcówkę odpowiednio poprowadziłem masę, przypi±łem urwany kondensator, który powodował buczenie: i tu jedna z wielu uwag przy naprawianiu, wzmacniacze lampowe s± bardzo czułe na nawet najdrobniejsze modyfikacje, czy tez braki w ostprzęcie. Maja zazwyczaj mało elementów ale sa duże, dzięki czemu wystarczy wyci±gn±c jeden element, bezktóego wszystko może nam się zmienic w jednym dniu w jednej chwili.

Zanim zacz±łem robic preamp, od razu założyłem cos takiego jak symetryzowanie uzwojeń. Chodzi o to, ze transformator zasilaj±cy do lamp ma kilka lub kilkana¶cie uzwojeń. Kilka do wysokich napięć + kilka mniejszych. przy czym pamiętajmy, że transformator to też separator galwaniczny. Jesli uzwojenia wyj¶ciowe nie będa pol±czone ze sob± w którym¶ z miejsc po prostu zacznie nam się pojawiac bzyczenie, będzie to efekt pojemno¶ci miedzy przewodami w transformatorze. Bo kazda cewka nawinięta na dławik czy rdzeń czy powietrze to poł±czenie oporu drutu i tego co ponawijamy.

Na moje szczę¶cie miałem pro¶ciej, jesli u was będzie jedno uzwojenie, to szukajcie przewodu o napieciu rownym polowie napiecia żarzenia. dajmy na to 4x ECC + EL84 srodek EL 84 czyli 6,3 V, będzie to 3,15V między tym srodkowym zwojem a dwoma końcami zarzenia zawsze bedzie 3,15V. Ten srodeczek, trzeba wpi±ć to masy, najlepiej do punktu wspólnego, troche zmneijszy to ilo¶c fal radowych odbieranych przez wasz lampowiec.

jesli nie ma srodkowego pinu. Można zrobić sztuczne symetryzowanie, po prostu dać dwa oporniki w szereg i wyprowadzić je do masy.

U mnie było bardziej zagmatwane. obudowa pieca jak± mam mi±ła juz poprowadzone jakie¶ tam ¶ciezki masy. Zeby zrobic symetryzowanie, musiałbym się niexle napatyczkować x rozlutowywaniem grubych stogów cyny. Dlatego zasieglem rady poogl±dałem schematy i zauważylem, że przy dwóch żarzeniach, dwóch wyprowadzeniach, starczy jak tylko jeden koniec będize do masy. I tak tez doszedlem do poprawki schematu:

DRUGI ETAP

Preamp. Odk±d pamiętam zawsze interesowały nei bardziej końcówki mocy. Preamp to były zawsze mneijsze elementy i nie chcialo mi sięich wykonywać. No ale bez preampu to wzmacniacz jest jak nienatemperowany ołówek.

Więc rozlaczylem wszystkie kable, zlozyłem koncówke mocy i wszystko było OK. Sprawdziłem ja i działała. Natomiast preamp to duzo więcej drutów i trzeba bylo je wykonac staranniej.

Zdecydowałem się na male modyfikację, zmienilem nieco niektóre oporniki na nieco większe bo nie miałem no i kondensator z katod pierwszych lamp wymieniłem na dwa 470+47uF. Niebawem pomysle na ewentualnym rozdzieleniu. Zmontowalem ten uklad jak leci, pod spodem narysowałem sobie rozpiskę wyj¶ć ECC83 i zacz±łem lutować, trzeba oczy¶cić lub zacynować na nowo wszystkie piny cokołów, po czym ladnie druty doprowadzić do plytki w te miejsca, w które były wcze¶niej. Niestety nei dostalem jeszcze potencjometrów takich jak potrzeba

Po zlutowaniu wszystkiego okazalo się ze czę¶ć lutów była zimna i trzeba było poprawić.

Żarzenie katod preampa było oddzialnie prowadzone do lamp wyjsciowych, zroibenie symetryzacji wzgledem masy na ¶rodku okazało się generowaniem szumów dlatego po prostu jeden kraniec wpi±łem do centralnego punktu masy. I przestało bzyczeć. Po starcie i ruszaniu wzmacniaczem dalej były problemy. Przesterowywał lub brzęczał, wn± obarczony był niezbyt ciekawy stan przewodów przy cokołach.

gdy się uspokoiło i wzmacniacz ruszył poczułem całkiem niezłego kopa. Szkoda, ze jeszcze eni mam wszystkich elementów obudowy i kilka problemów z zamontowaniem pytki ale ogólnie jest wszystko na dobrej drodze, na razie brzmienie ejst OK nawet n abyle jakim glosniku.

Trzeci etap

Ukończenie konstrukcji i złożenie calo¶ci do kupy. nie było to takie proste. W miedzyczasie padły mi zl±cza wej¶ciowe, ze starego Chassis, którego używałem przy budowie. Trzeba było je odrdzewić. Złożenie trwało to tak długo, że w drewnianej obudowie zagnieĽdził się paj±czek, a w międzyczasię zd±żyłem jeszcze ukulać paczkę gitarow± na gło¶niku GDS 30/50 z wymienionym lejkiem na przepuszczaln± kopułkę.
Przypominam że nie bardzo się staralem. Byle by nie kopalo i nie palilo się, jak widać mam niedobory pokręteł we wzmacniaczu ciezko o okr±głe i cięzko o nowe potencjometry 2Watowe.
obrazek /Galeria/Renowacja_Heada_Marshall zlaczenie preampudokoncowki.jpg

Głośnik

Gło¶nik zastosowany w mini kolumnience został zamieniony na PJ1216 Ibaneza o mocy 100W RMS i 200W muzycznej (rzekomo), dwie lampy się rozparowały i zużyły żarzenia. Piecyk ma 50W mocy. Przy tym gło¶niku dostał pełnej pary. Podobnie grał na porzyczonych 2x Vintage 30 z Celestiona i V12 - troszkę gorzej.

Kolejnym etapem będzie ponowne okablowanie profesjonalnym przewodem i załozenie ekranu u dołu. Wymiana dławika na zasilaniu i dodanie dodatkowego kondensatora na stabilizacji.





Skomentuj stronę


kod: heavy3

Komentarze i pytania

2 komentarzy dla tego widoku

Marshall 1958 Renowacja. PRLowska fantazja na temat brzmienia Marshalla - elektronika i schematy- - fachowiec gitarowy - Wzmacniacze - Piec-lampowy -renowacja-gruchota [doc]


Jeden z ciekawszych wzmacniaczy. Ostatnio znowu się pojawił na allegro. Bardzo fajne urządzonko. Mocne brzmienie Potężne DDRowskie trafoki.
2017-10-19 20:23:54, f8e04fb6 #3454

[popular] Piec-lampowy -renowacja-gruchota [doc], ...


Piec-lampowy -renowacja-gruchota [doc], Wzmacniacze, fachowiec gitarowy, elektronika i schematy-, , [Oznaczone jako NEWS]
2017-10-17 12:20:34, dec441d8 #3403
Gitara | Wzmacniacz |Przedwzmacniacz | Gitara basowa | Pickup | Lutnik | Glosniki